niedziela, 11 sierpnia 2013

Co Farmaceuta wie o zębach?

Ktoś może zapytać co Farmaceuta pracujący w aptece powie o zębach?
Nie zamierzam polecać płynów do pielęgnacji jamy ustnej czy past w dzisiejszym poście (Jak powiedział jeszcze na studiach jeden z profesorów medycyny, że Farmaceuci nadają się do doradzania pasty do zębów w aptece, miło prawda?).


Postanowiłam podzielić się z Wami moimi "przygodami" stomatologicznymi. Mianowicie jak to mówi mój najnowszy stomatolog, około 30-tki zaczynamy czuć, że żyjemy, bo zaczyna nas boleć to, tamto, siamto i oczywiście zaczyna się maraton z leczeniem zębów.

Od początku chcąc zacząć moją historię muszę powiedzieć, że wychowano mnie w obowiązku corocznej kontroli zębów. Jeśli pojawiała się jakakolwiek zmiana na zębach, od razu wizyta u dentysty i po kłopocie. Wszystko pod kontrolą, ze 3 aparaty ortodontyczne i na co to wszystko?
Aparat ortodontyczny to świetna rzecz, ale sęk w tym, że w wieku ok 20 lat i później (nawet do 40-tki) zaczynają wyżynać się wspaniałe zęby mądrości, czyli potoczne Ósemki=8 i zaczynają napierać na obecne zęby i krzywy zgryz gotowy. Na szczęście dolne ósemki w porę usunęłam, jeszcze zanim porządnie się wyrżnęły, czyli tzw. ósemki zatrzymane w dziąśle i w dolnej szczęce doszło do małej deformacji moich uprzednio naprostowanych zębów. Po latach niedogodności wynikających z noszenia aparatu i sporych kosztów, stwierdzam, że może wystarczyłby 1 aparat korekcyjny w okresie dojrzewania (skorygowanie krzywych zębów chroni przed próchnicą, zapewnia dokładniejsze czyszczenie zębów i przestrzeni międzyzębowych więc warto; nie wspominam o efekcie estetycznym) oraz 2-gi aparat po usunięciu 8-mek.

Jakieś 3 lata temu zaczęły pobolewać mnie zęby. Pierwsze w życiu kanałowe leczenie (endodoncja) zęba górnej szczęki przeżyłam całkiem nieźle, chociaż ze znieczuleniem.

Potem lawina ruszyła. 2 zęby leczone (lekarz uprzedzał, że będzie próbował ratować ząb a jeśli nie uda się to trzeba będzie kanałowo leczyć). Teraz już wiem, że kiedy usłyszę taką informację, od razu muszę decydować się na kanałowe. Jak możecie się domyślić w przypadku obu zębów najpierw było leczenie by ratować ząb, a potem leczenie kanałowe. Czyli podwójny wydatek (kto ma święty spokój i ma zdrowe zęby to nie wie, ale ceny prywatnego leczenia wahają się 70-150 zł, a leczenie kanałowe  kilkaset - nawet do 1000 zł; to moje doświadczenia finansowe).
Ok, wyleczyłam 2 czy 3 zęby kanałowo, nie pamiętam już dokładnie i myślałam, że mam spokój.
Raptem ok pół roku później zaczął pobolewać mnie ząb, po stronie wcześniej leczonych kanałowo zębów.
Trochę sobie wbrew nie poszłam od razu do dentysty, przyznaję nie było to roztropne z mojej strony. Zwlekałam aż kolejne pól roku. Od czasu do czasu do bolącego zęba doszły zmiany ciśnienia, ja nazywam, że w komorze zęba (pewnie niebyt fachowo), ale inaczej nie potrafiłam tego określić. Mianowice przy schylaniu się, przy kładzeniu głowy na poduszkę dziwne uczucie.

Poszłam do dentysty. Zdjęcie RTG punktowe i diagnoza, że prawdopodobnie nie został prawidłowo wyleczony kanałowo ząb (pominięto jeden kanał), że czasem potrzebne są 2 lub nawet 3 zdjęcia z każdej strony, by uchwycić wszystkie kanały. Zalecenie: wizyta u stomatologa, który wykonuje wtórne leczenie kanałowe przy użyciu aparatu w 3D, możliwe, że przekręcam nazwę, ale tak zapamiętałam i najważniejsze koszt 800-1000zł. Super, byłam zachwycona jak się domyślacie.

Oczywiście nie zdecydowałam się od razu. Przeczekała znów ze 3 miesiące obmyślając, gdzie by się udać.
Poszłam po poradę do kolejnego dentysty. Pan spojrzał na zdjęcie i powiedział, że jego zdaniem ząb wygląda na poprawnie wyleczony, natomiast nie podoba mu się wygląd zatoki szczękowej. I zalecił wizytę u laryngologa.

Laryngolog zalecił RTG zatok szczękowych i stosowanie przez 1 miesiąc spray'u do nosa z lekiem kortykosteroidowym, dla odblokowania ujścia zatok. Ku mojemu zdziwieniu (bo wątpiłam trochę, że to problem zatok) po kilku dniach zapomniałam, że miałam jakiekolwiek dolegliwości.

Po 1 miesiącu wróciłam do laryngologa i diagnoza: zębopochodna torbiel w zatoce szczękowej. Pierwszy raz o czymś takim w ogóle słyszałam. Trzeba wyleczyć felerny ząb (a więc jednak czeka mnie wtórne leczenie kanałowe) i  dalsza obserwacja, tomografia komputerowa i w razie pogarszania się mojego stanu (pogłębianie dolegliwości), operacyjne usunięcie torbieli.

Po co to wszystko piszę?
Po to by ustrzec, że jak bolą zęby to od razu udać się do lekarza. Ja nie wiem czy torbiel owa pojawiła się w wyniku zaniedbania poprzedniego dentysty czy przez moją opieszałość, by pójść znów i sprawdzić co jest grane.

Leczenie zębów bywa długotrwałe, mozolne. Leczenie kanałowe (endodoncja) zwłaszcza, bo odbywa się na kilka razy (kilka wizyt) - najpierw trzeba ząb zdewitalizować (tzw. zatrucie zęba np. przy użyciu parapasty), po 3-4 tygodniach kontrola czy ząb żyje, czy nie, jeśli lekarz nie jest do końca pewien, kolejne 3-4 tygodnie i na ostatniej wizycie usuwanie nerwów i wypełnienie (wydaje mi się, że niczego tutaj nie pomyliłam).

W okresie pierwszych dni po założeniu parapasty Pacjent odczuwać może bardzo silny ból, naprawdę silny, można wręcz "chodzić po ścianach" z bólu.
Osoby, które mają bardzo wysoki próg bólu mogą zastosować podstawowe leki na ból, a więc np. paracetamol (np. Paracetamol Biofarm, Apap) czy ibuprofen (np. Ibuprom, Ibum, Nurofen, Ibupar).
Jednak zdecydowana większość z nas potrzebuje w takich momentach znacznie mocniejszych środków.
W aptece można zakupić:
- paracetamol + kodeina (np. Antidol - Drogi Pacjencie na opakowaniu tego leku jest narysowana głowa ludzka z zaznaczonym zębem, ale nie oznacza to, że jest to środek tylko na ból zęba, proszę zapoznać się z ulotką; jest to lek przeciwbólowy do ogólnego stosowania - również na ból głowy, ból menstruacyjny, bóle mięśni, bóle stawów itd.),
- paracetamol + kofeina + propyphenazon (np. Saridon, Cefalgin),
- paracetamol + kodeina + kofeina (np. Solpadeine).
Jeśli i te preparaty nie pomagają wówczas należy udać się do lekarza i zaleci on mocniejszy środek, który dostępny będzie na Rp.

Dlaczego należy leczyć zęby?
Jeśli chodzimy z bolącym zębem i co gorsza nie mamy zamiaru nic z tym problemem zrobić, tylko faszerujemy się lekami przeciwbólowymi, które problemu nie rozwiążą, tylko chwilowo łagodzą ból, to mamy problem. Chora miazga, w której toczy się stan zapalny staje się źródłem bakterii. Na początku bakterie atakują sąsiednie zęby, wywołując stan zapalny i pojawia się ropa (wtedy koniecznie trzeba zastosować antybiotyk - Rp). Ale to nie koniec, jeśli nadal ząb nie jest leczony, to bakterie wraz z krwią dostają się dalej, a więc mogą dotrzeć wszędzie, do każdej części ciała, a co gorsza, najbliżej im do naszej głowy i struktur tam zlokalizowanych. Słyszałam nawet o przypadku młodego chłopaka, który zmarł w wyniku powikłań po niewyleczonym zębie (powikłanie w obrębie mózgu,ale nie wiem dokładnie jak fachowo się nazywało).

Kilka wskazówek: 
1. Wizyta kontrolna u stomatologa przynajmniej raz do roku,
2. Aby wykonać RTG zębów należy mieć skierowanie od lekarza stomatologa, chyba, że wasz stomatolog ma w gabinecie to robi zdjęcie na miejscu (w dużym mieście np. Poznań nie uda się zrobić RTG bez skierowania, inaczej jest w mniejszych miasteczkach, gdzie lekarze się znają i często wystarczy powiedzieć, który lekarz przysłał i nie ma problemu z brakiem pisemnego skierowania),
3. Mamy 2 rodzaje zdjęć RTG zębów:
- punktowe - aby ocenić kanał korzenia zęba, długość, ułożenie,
- pantomograficzne (panoramiczne) - pozwala ocenić stan całego uzębienia wraz zatokami szczękowymi i stawami skroniowo-żuchwowymi (uwidacznia nieprawidłowości korzeni zębowych, kierunek wyżynania się zębów oraz tzw. zęby zatrzymane),
4. Każde zdjęcie RTG niezależnie czy to szczęki czy ręki itd. należy do Was, macie prawo je ze sobą zabrać (chociażby po to by za jakiś czas inny lekarz mógł porównać stan np. uzębienia rok wstecz),
5. Mamy kilka systemów oznaczeń zębów :)
Ciekawych odsyłam tutaj Klik

Na koniec podaję link do sklepu z zaopatrzeniem dla gabinetów dentystycznych, może niektórych z Was też zastanawiają nazwy używane przez dentystę typu: "Bond poproszę" ;)
Jak mnie coś intryguje wchodzę i sprawdzam co do czego służy Klik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz