Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Na lepszy słuch, czyli co oferują producenci?

Producenci prześcigają się w "wymyślaniu" i dedykowaniu swoich wynalazków "określonym" problemom zdrowotnym (nierzadko konkretny układ, a nawet narząd). Problem w tym, że jeśli umieszcza się w składzie chociażby roślinę wpływającą na krążenie, trudno mówić o działaniu w obrębie jednego narządu, jednej struktury, bo naczynia krwionośne tworzą sieć, która poprzez krew dostarcza tlen i składniki odżywcze wszędzie, całemu organizmowi. 
W związku z zasłyszaną nową reklamą, postanowiłam przyjrzeć się co oferuje rynek narządowi słuchu, poza znanymi lekami, zalecanymi przez otolaryngologów.

Nie wiem od jak dawna słychać o tym produkcie, ale Ja miałam okazję na początku lipca słuchać reklamy Acustivum. Nazwa sugeruje,że jest to preparat przeznaczony dla polepszenia słuchu.
Co znajdziemy w składzie? Mamy tutaj: miłorząb japoński, grykę, kwas alfa-liponowy, magnez i witaminę E.
O miłorzębie japońskim wiadomo z całą  pewnością (dostępność leków z wyciągiem z miłorzębu świadczy o tym, że roślina została gruntownie przebadana), że korzystnie wpływa na krążenie mózgowe, polecany jest w celu poprawienia koncentracji, usprawnienia pamięci, przy szumach usznych, a więc na narząd słuchu działa. O gryce mówi się i pisze,iż korzystnie wpływa na słuch, polepsza jego jakość. Dowodów  w postaci artykułów naukowych ani w prasie polskiej, ani anglojęzycznej nie doszukałam się.
Kwas alfa liponowy jest antyoksydantem, mówi się o nim nawet antyoksydant antyoksydantów, uskutecznia działanie chociażby witamin C i E. Owy kwas silnie redukuje stres oksydacyjny, przez co zmniejsza ryzyko uszkodzenia śródbłonka naczyń krwionośnych oraz neuronów. Ta właściwość najpowszechniej jest wykorzystywana w polineuropatii cukrzycowej. Leki zawierające kwas alfa liponowy charakteryzują się dawkami 300 lub 600 mg. A tu mamy zaledwie 100 mg. Różnica kolosalna.

Dostępny jest o kilku lat suplement diety TONE. Aby łatwiej pisać o tych produktach porównajmy składy w przeliczeniu na 1 tabletkę:
Acustivum                                                                     
kwas alfa-liponowy 100 mg                                                
ekstrakt z gryki 100 mg                                                          
ekstrakt z miłorzębu japońskiego 40 mg                                  
witamina E 6 mg                                                                  
magnez 50 mg                                                                         
D.S. 2 x dziennie 1 tabletka
 
TONE
wyciąg z gryki 200 mg
wyciąg z czarnej borówki 100 mg
wyciąg z chmielu 50 mg
wyciąg z galangalu 20 mg
niacyna 13,5 mg
magnez 75 mg
potas 80 mg
D.S. 2 tabletki dziennie

Przyglądając się powyższemu preparatowi można potwierdzić, że czarna borówka na pewno poprawia, usprawnia krążenie krwi. Najbardziej popularne jest jej zastosowanie w preparatach okulistycznych, za sprawą udowodnionego działania ochronnego, zapobiegającego zaćmie, zwyrodnieniom siatkówki poprzez uszczelnianie naczyń włosowatych (oko lepiej ukrwione = oko lepiej odżywione). Niemniej jednak roślina ma wpływ na wszystkie naczynia krwionośne. Przypuszczam, że chmiel zwyczajny umieszczono w preparacie ze względu na działanie antyoksydacyjne, czyli m.in. ochronne na naczynia krwionośne, za sprawą obecnego w roślinie ksantohumolu.
Galangal to przyprawa popularna raczej w Azji, niż u nas, wyglądem i walorami kulinarnymi zbliżony do imbiru. Skoro wiadomo, że imbir poprawia, pobudza krążenie dlaczego w preparacie nie on a galangal? Czyżby egzotyczny owoc miał wyróżnić preparat spośród innych? Pewnie tak i nie :) przypuszczam, że roślina jest znana w medycynie wschodu, lecz nie udało mi się uzyskać żadnej informacji potwierdzającej. Potas z magnezem wzajemnie od siebie zależą (ich poziom w organizmie) i oba wpływają na poprawne funkcjonowanie neuronów, na przekazywanie sygnałów pomiędzy komórkami układu nerwowego i odbieranie bodźców. Natomiast niacyna, czyli witamina PP jest od dawien dawna stosowana jako środek rozszerzający naczynia krwionośne (=poprawiający przepływ krwi), lecz w wyższych dawkach.

TONE obecny od kilku lat na aptecznych pólkach nie jest produktem najtańszym, stąd nie znam opinii z pierwszej ręki. W obliczu wydatku ponad 50 zł za 60 tab. część Pacjentów rezygnuje z zakupu. Przyznam jednak szczerze, że w ciągu kilku lat pracy zaledwie kilka zapytań miałam o ten produkt.
Acustivum 56 tab. kosztuje średnio 25 zł.
Ani jeden, ani drugi produkt nie robi na mnie wrażenia typu WOW. Nawet jeśli w każdym część składników jest zasadna, ze względu na niskie dawki składników aktywnych należałoby stosować więcej niż 2 tabletki dziennie (minimum 3-4) przez co najmniej 2-3 miesiące, by ocenić czy realnie czuć różnicę w odbiorze dźwięków.
Jeśli wśród Was są wytrwali, którzy stosują lub stosowali któryś preparat przez dłuższy czas zachęcam do dzielenia się opiniami.

Życzę przyjemnego letniego popołudnia,
Ania


Źródła:
http://www.newnordic.pl/all-products/tone-comb
http://zdrovit.pl/produkty/acustivum
http://www.czytelniamedyczna.pl/3817,wlasciwosci-lecznicze-chmielu-zwyczajnego-humulus-lupulus-l.html

niedziela, 2 sierpnia 2015

Pyramidon - "wczoraj" i dziś

Niejednokrotnie zdarza się, że produkty lecznicze noszą taką samą nazwę jak substancje lecznicze. Najjaskrawszym przykładem jest chociażby luteina, która jest żółtym barwnikiem z grupy ksantofili, który jest składnikiem preparatów na wzmocnienie wzroku. Luteina to również nazwa produktu handlowego, zawierającego hormon progesteron, stosowany często w celu zapobieżenia poronieniu, w nieregularnych cyklach miesiączkowych i innych problemach ginekologicznych. Innym przykładem jest tytułowy pyramidon.

Pyramidon inaczej aminofenazon to substancja zbliżona budową chemiczną do metamizolu, czyli obecnej Pyralginy. Substancja wykazywała działanie przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, lecz ze względu na toksyczne działanie na wątrobę, nerki oraz szpik została wycofana z produkcji.
Obecnie dostępny jest lek o nazwie Pyramidon firmy Adamed w postaci saszetek do rozpuszczania. Zawiera w składzie kwas acetylosalicylowy, witaminę C oraz wapń. Jak możecie się domyślać jest zalecany na objawy przeziębienia i grypy. Szczegóły na stronie producenta Adamed

Pomysł na dzisiejszy temat zrodził się kiedy byłam, nie gdzie indziej jak w drogerii, a tam już aż 4 półki z suplementami diety. Moją uwagę zwróciła gama produktów o wdzięcznej nazwie Pyramidonek. Czy owy Pyramidonek ma podobny skład jak wyżej? Raczej nie mógłby, bo preparaty dla dzieci < 12 r.ż. nie mogą zawierać kwasu acetylosalicylowego, inaczej aspiryny.
Linia produktów obejmuje:
Pyramidonek Temperaturka (miód, mleczko pszczele, sok z czarnego bzu, koncentrat z malin)
Pyramidonek Gardełko (miód, porost islandzki, szałwia, czarny bez, witamina C)
Pyramidonek Zatkany Nosek i Drogi Oddechowe (dzika róża, pelargonia, tymianek, prawoślaz, miód, mleczko pszczele)
Pyramidonek Ochronka (colostrum, witaminy C i D)


Jak widać żaden z obecnych produktów nic wspólnego ze starym pyramidonem nie ma. Za wyjątkiem nazwy.

Pozdrawiam, Ania


Źródła:
http://adamed.com.pl/pl/nasze-produkty/leki-bez-recepty/pyramidon/
http://adamed.com.pl/pl/nasze-produkty/suplementy/pyramidonek-zatkany-nosek-i-drogi-oddechowe/

poniedziałek, 27 lipca 2015

Lipcowe zmiany prawne dotyczące Pacjentów


 Witajcie,

 W mijającym miesiącu doszło do kilku istotnych zmian w prawie. Między innymi miała miejsce nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która weszła w życie 1 lipca br. W jaki sposób przejawia się wpływ nowelizacji ustawy na Pacjentów?
Otóż:

1. Jednorazowo Farmaceuta może wydać Pacjentowi JEDNO opakowanie = 1 op. leku o kategorii dostępności "bez przepisu lekarza - OTC", który zawiera w składzie:
pseudoefedrynę (Sudafed, Cirrus)
dekstrometorfan (Acodin)
kodeinę (Thiocodin, Solpadeina)

2. Farmaceuci mają prawo odmówić wydania leków zawierających substancje psychoaktywne  o kategorii dostępności OTC osobom, które nie ukończyły 18 roku życia lub jeśli uznają, że mogą być one użyte w innym celu niż leczniczy lub stanowić zagrożenie zdrowia i życia. W przypadku zakupu leku, którego wydanie jest ograniczone wiekiem farmaceuci mają prawo zażądać okazania dokumentu potwierdzającego wiek osoby. Jeśli Pacjent nie przedstawi dokumentu można odmówić wydania leku.

Mam nadzieję, ze skończą się wędrówki nastolatków po aptekach w celu nabywania substancji zapewniających im niezła "zabawę".

 3. Wydając produkt leczniczy ww., farmaceuta ma obowiązek poinformować, że zawiera on substancję psychoaktywną, poinformować o sposobie dawkowania oraz ryzyku działań niepożądanych i zagrożeniach związanych ze stosowaniem tego leku.

4. Zmiany, które dotyczą recept
Produkty lecznicze zawierające zaleplon (np. Morfeo), zopiklon (np. Dobroson, Imovane) i tapentadol (np. Palexia) dotychczas były zapisywane razem  z innymi lekami na receptach. Od 1 lipca br. należą one do substancji psychotropowych grupy IV-P, co oznacza, że muszą być zapisywane odrębnie na receptach tak jak inne leki psychotropowe, znane Państwu pod nazwami handlowymi takimi jak Estazolam, Nasen, Clonazepam, Afobam, Oxazepam, Lorafen itd.

Jeden rodzaj leku psychotropowego = jedna recepta

Wcześniej:

Rp.
Lorista 50 mg 2 op
Zocor 20 mg  3 op
Imovane 7,5 mg 1 op

Obecnie:

Rp.
Imovane 7,5 mg 1op
sto pięćdziesiąt miligramów zopiklonu
DS. 1 x dziennie

Pozdrawiam, Ania


Źródła:
http://www.woia.pl/dokumenty/Zmiany%2001.07.2015.pdf
http://www.nia.org.pl/news/2907/1/uwaga-wazne-ograniczenia-w-sprzedazy-lekow.html
http://lekwpolsce.pl/index.php?id=post&postid=559a652e3cc38
http://lekwpolsce.pl/index.php?id=post&postid=5593cbec93bab

czwartek, 23 lipca 2015

Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

Witajcie,

   Nietypowy temat jak na blog farmaceutyczny, wiem, ale jestem ciekawa Waszych opinii. Stoję przed decyzją jaką formę porodu wybrać (zawsze decyduje lekarz, ale usłyszałam hasło "jak Pani będzie chciała"). Okazuje się, że środowisko lekarzy jest bardzo podzielone w tym temacie. Dodam, że mam sporą krótkowzroczność (OL i OP - 7,5), a do tego astygmatyzm.
Dla przykładu kardiolog, u którego się leczę twierdzi, że wysiłek statyczny jaki ma miejsce podczas porodu naturalnego jest bardzo dużym wysiłkiem i ze względy na moją wadę wzroku - nie poleca. Jest to opinia kardiologa w kwestii okulistycznej.
Okulista twierdzi, że jedynie choroby związane z odklejaniem się siatkówki lub niedawno przebyty zabieg na oczach dyskwalifikuje poród naturalny. Kiedyś uważano, że nawet wada rzędu -1 czy -2,5 była wskazaniem od razu do cesarskiego cięcia. Mój ginekolog również twierdzi, że 50 lat temu sądzono, że parcie ma taki wpływ na wzrok, a teraz jest inaczej. I zaleca poród naturalny. Z kolei koleżanki kuzynka - lekarz ogólny, twierdzi, że istnieje ryzyko pogłębienia wady. Na 4 lekarzy wynik 2:2 w opiniach. I jak tu nie "zgłupieć".
Nie myślcie, że biegam od lekarza do lekarza, po prostu muszę pewne sprawy kontrolować, stąd przy okazji zapytałam o opinie.

Mam ogromny dylemat, bowiem moja Mama rodziła naturalnie w pierwszej ciąży, a przy drugiej - cesarskie cięcie ze znieczuleniem ogólnym i po drugim porodzie zaczęła nosić okulary, bo pogorszył się jej wzrok.
Zatem obie formy niosą za sobą ryzyko. Pytanie, która większe?

Jeśli macie w tej kwestii doświadczenie/opinie, będę wdzięczna jeśli się nimi podzielicie.

Pozdrawiam, Ania

poniedziałek, 20 lipca 2015

Wypadanie włosów - jakie badania wykonać?


O wypadaniu włosów - przyczynach, objawach i zapobieganiu  znajdziecie mnóstwo artykułów w internecie. Chciałam dzisiaj skupić się jedynie na aspekcie hormonalnym (szczególnie dotyczy on kobiet) oraz podpowiedzieć jakie badania można wykonać szukając przyczyny tego przykrego problemu.

Wypadanie włosów o podłożu hormonalnym ma miejsce szczególnie w trzech ważnych okresach życia kobiet: pokwitania, ciąży i połogu oraz w okresie menopauzy. Może współistnieć w chorobach tarczycy, które są częste u kobiet.
W okresie dojrzewania przyczyną jest nadmiar androgenów (nieprawidłowości dotyczą głównie aktywnego metabolitu testosteronu - dihydrotestosteronu) oraz podwyższony poziom prolaktyny.
W okresie ciąży i połogu wypadanie włosów jest związane z zaburzeniami gospodarki następujących hormonów: androgenów, estrogenów, progesteronu, prolaktyny, oksytocyny, a także gonadotropiny kosmówkowej. Estrogeny sprawiają, że wydłuża się faza wzrostu włosa, dlatego w ciąży włosy nie wypadają z reguły, są nawet gęstsze i mocniejsze, co potwierdzam. Jednak po narodzinach dziecka następuje zwiększone ich wypadanie (włosy które powinny wypaść, były na okres ciąży zachowane). Dzieje się tak z powodu spadku poziomu estrogenów i przejścia  włosów w fazę spoczynku. Po 2-3 miesiącach wraca wszystko do normy.
Menopauza z kolei to czas, kiedy obniża się poziom estrogenów, a podnosi androgenów. Co skutkuje osłabieniem włosów, a nawet łysieniem.
Będąc w temacie hormonów wspomnę, że estrogeny i gestageny (= środki antykoncepcyjne) są przyczyną łysienia u około 10% kobiet.
Jeśli chodzi o choroby tarczycy to w niedoczynności tarczycy włosy stają się kruche, suche, szorstkie, a w nadczynności tarczycy - włosy mogą być cienkie i z połyskiem.


Właściwa pielęgnacja i odżywienie włosów to podstawa dobrej ich kondycji!

Samodzielna kuracja produktami dostępnymi w aptece, czy to doustnymi czy do stosowania zewnętrznego (szampony, wcierki, ampułki) powinna trwać minimum 3 miesiące!
Jeśli po tym czasie nie widać efektów warto zasięgnąć opinii lekarza.

Zanim wybierzesz się do lekarza warto zrobić badania laboratoryjne. Pomogą zdecydować czy udać się do dermatologa czy może najpierw do endokrynologa.
Warto wykonać badania:
morfologia
poziom glukozy, białka
poziom żelaza, ferrytyny
poziom wapnia
TSH, FT3, FT4

Mając komplet badań masz pewność, że lekarz trafniej dobierze leczenie niż gdyby miał robić to trochę "w ciemno".

Pozdrawiam, Ania

czwartek, 16 lipca 2015

Lawendowy miesiąc

Witajcie,

    Lipiec to miesiąc kiedy kwitnie lawenda. Uwielbiam jej widok, niezależnie czy jest świeża czy ususzona. Pewnie ku zgorszeniu wielu przyznam, że nie przepadam za jej zapachem. Prawdopodobnie za sprawą zawieszek umieszczanych w szafach. Od dzieciństwa zapach lawendy kojarz mi się z odzieżą starszych ludzi, którym towarzyszył też zapach naftaliny. Tak już mi pozostało...
Gdybym nie była farmaceutką i ktoś zapytałby mnie o pierwsze skojarzenie z lawendą, bez wahania odparłabym - zawieszki do szafy przeciw molom oraz motywy dekoracyjne w technice zdobniczej decoupage.
Bardzo często w prasie dedykowanej farmaceutom pojawiają się krótkie artykuły poświęcone ziołom. Dziwi mnie fakt, że regularnie powtarzane są informacje na temat pospolitych ziół typu mięta, nagietek, kora dębu, lipa, a rzadko pisze się o mniej popularnych, lecz bardzo interesujących roślinach.


fot. Silar

Taką rośliną z pewnością jest lawenda. Na pewno znacie z wielu filmów motyw, gdy kobiety mdleją i pod nos podtyka im się sole trzeźwiące. Jednym z ich składników była właśnie lawenda.
Zdecydowana większość ziół wykazuje wielorakie działanie. W różnych źródłach, różnych podręcznikach można znaleźć rozmaite informacje. Nie inaczej jest w przypadku tej rośliny. 
Najbardziej znane, najczęściej kojarzone jej działanie lecznicze związane jest z działaniem relaksującym, odprężającym. Taki efekt da nam napar do picia z kwiatów lawendy, inhalacje z olejku lawendowego lub kąpiel z dodatkiem olejku. Lawenda wykazuje też korzystne działanie w przypadku wzmożonego napięcia nerwowego, łagodzi objawy depresji, bezsenności. Poza wpływem na układ nerwowy działa też korzystnie w obrębie przewodu pokarmowego, oddechowego, zwalcza bakterie. Nie chcąc przepisywać informacji polecam zajrzeć tutaj Klik bardzo ciekawy, obszerny opis.

Jak dotąd na pólkach w aptekach i zielarniach kojarzę dwa preparaty doustne kojące nerwy i wspomagające zasypianie. Są to Nervomix control oraz Doppelherz Aktiv na uspokojenie.

W literaturze znalazłam kilka ciekawych mieszanek, które pozwolę sobie przedstawić/zacytować poniżej.
O roślinach bardzo poetycko i przyjemnie pisze Pani Stefania Korżawska, autorka wielu książek o ziołach, o zdrowym/ziołowym gotowaniu. Na poprawę trawienia, wyciszenie, na nerwy i dobry sen poleca winko lawendowe, które jak twierdzi zadziała lepiej niż herbatka.

"Winko lawendowe:
4 łyżki lawendy
1 łyżka melisy
1 łyżka anyżu
w słoiku zalać 1 butelką wina białego,gronowego, wytrawnego; po 10 dniach przecedzić i pić  3 x dziennie po 2 łyżki".

Kolejny przepis z udziałem lawendy będzie na winko, które jak twierdzi jego autorka jest idealne na obecny szybki tryb życia, pobudzi, orzeźwi umysł, "zapewni siłę i młodość - wszak to ziołowa tajemnica młodości".

"Winko rozmarynowo-lawendowe:
po 50 g ziela rozmarynu i kwiatu lawendy
1 butelka białego, gronowego, wytrawnego wina
zmieszać, 6 łyżek wsypać do ciemnej butelki, zalać winem i odstawić na 10 dni, codziennie wstrząsając; następnie przelać do garnka, zagotować, na małym ogniu gotować 15 minut, przecedzić i przelać do butelki; kieliszek wina rozcieńczyć ciepłą wodą, popijać powoli".

Sporo mieszanek ziołowych z udziałem lawendy przedstawia ojciec Andrzej Czesław Klimuszko.
I tak na astmę oskrzelową pomocniczo zaleca

"Po 50 g
Ziele szanty
Owoc kopru włoskiego
Korzeń omanu
Liść podbiału
Korzeń prawoślazu
Korzeń arcydzięgla
Kwiat bzu czarnego
Pączki sosny
Kwiat lawendy
Kwiat ślazu
Liść szałwii
pić 3 x dziennie po 1 szklance przed jedzeniem"
Autor nie podaje więcej szczegółów

Na tzw. "Nerwicę serca

Po 50 g
Szyszki chmielu
Kwiat lawendy
Ziele serdecznika
Liść melisy
Kwiatostan głogu
Liść mięty pieprzowej
Korzeń kozłka
Kwiat tarniny
Koszyczki rumianku
Ziele macierzanki
Ziele srebrnika
pić 3-2 x dziennie po 1 szklance przed posiłkiem"

"Migrena

Po 50 g
Szyszki chmielu
Liść melisy
Kwiat lawendy
Kwiat pierwiosnka
Korzeń kozłka
Ziele dziurawca
Ziele bukwicy
Ziele przetacznika
Kłącze tataraku
Kora kaliny koralowej
Owoc kopru włoskiego
pić 3 x dziennie po 1 szklance, 20 minut przed posiłkiem"

W książce "Wróćmy do ziół leczniczych" znajdą się jeszcze mieszanki na wrzody żołądka, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, rwę kulszową, padaczkę, a nawet na problem, gdy kobiety odczuwają ból podczas stosunku płciowego.

Zioła sypkie znajdziecie w sklepach zielarskich, praktycznie wszystkie od ręki.

Pozdrawiam i życzę przyjemnego wieczoru,
Ania



Źródła:
http://pl.herbs2000.com/ziola/lawenda_lek.htm
Stefania Korżawska "Po zdrowie z ziołami"
O. Andrzej Czesław Klimuszko "Wróćmy do ziół leczniczych"

poniedziałek, 13 lipca 2015

Leczenie nużycy - historia Pacjenta

    W maju zgłosił się do nas Pan Marcin, lat 31. Przedstawił mailowo swój przypadek - od 2 miesięcy cierpiał na zapalenie spojówek i suchość oczu. Zgodnie z zaleceniami lekarzy leczył się pod kątem alergii (mimo iż nigdy z alergią nie miał do czynienia). Lekarze zalecali różne leki, lecz nie pomagały. Po tym czasie Pacjent otrzymał skierowanie na badanie na obecność nużeńca. Bingo! Okazało się, że rzęsy i brwi zostały zaatakowane przez roztocze.

Lekarz okulista zalecił kurację następującymi preparatami:
Opatanol  krople
Demoxoft płyn
Demoxoft lipożel
Demoxoft spray i chusteczki
Bepanthen Eye  krople

Opatanol to krople o działaniu przeciwalergicznym, przeciwhistaminowym, a więc niwelujące podrażnienie i świąd, dostępne na receptę. Bepanthen eye to z kolei krople z hialuronianem sodu oraz dekspantenolem, o działaniu nawilżającym, regenerującym.
Pacjent korzystał też z sauny oraz wykonywał inhalacje parowe. Nużeniec nie znosi wysokich temperatur. Taka informację uzyskałam m.in. od swojego okulisty.

Fragment maila od Pana Marcina, opublikowany za jego zgodą:

"Może komuś pomoże, więc podsumuję moją walkę :
Obecnie jestem w trakcie drugiej sześciotygodniowej kuracji Demoxoftem. Wszystkie "leki", które podałem poniżej śmiało mogę polecić. Opatanol już mi się skończył i na razie do niego nie wracam. W ciągu dnia po kilka razy oczy przemywałem wacikiem z Demoxoft płyn. Do oczyszczania twarzy rano i wieczorem mydło siarkowe + jeden z normalnych żelów do mycia twarzy w ciągu dnia. Średnio dwa razy w tygodniu "parówka", przemywanie twarzy tonikiem z olejkiem z drzewa herbacianego, raz w tygodniu mycie głowy szamponem do którego dodałem kilka kropel olejku herb. (głowę myję codziennie,ale z dodatkiem olejku raz w tyg;-) ). Dodatkowo 2-3 razy w tygodniu gorące okłady na oczy z rumiankiem, żeby wszystko pozmiękczać. Do wycierania twarzy oczywiście ręczniki papierowe.

Jeśli chodzi o nawilżanie oczu to mogę polecić Bepanthen Eye oraz Benein. Zdecydowanie odradzam Lacrimal. Miałem spore problemy z ostrością widzenia, oczy nadal suche i przemęczone. Odstawiłem Lacrimal i od razu następnego dnia z okiem było o wiele lepiej. Nie byłem świadom co tak mi męczyło oczy dopóki nie przerwałem stosowania Lacrimal. Moja okulistka ma taką samą opinię o tym środku, ale dowiedziałem się o tym dopiero po fakcie, bo Lacrimal kupiłem we własnym zakresie."

Historia Pana Marcina pokazuje, że leczenie (nie tylko okulistyczne) wymaga cierpliwości i wytrwałości w przeprowadzeniu kuracji, nawet jeśli musi trwać ona tygodnie, a nawet miesiące. Pacjent niejednokrotnie musi sam "walczyć" o swoje zdrowie. Pani wykonująca badanie w kierunku nużeńca zaleciła Pacjentowi współpracę okulisty z dermatologiem, ten ostatni wyśmiał bohatera naszego posta.   
No cóż, polska rzeczywistość.  Mamy w naszym kraju problem, że lekarz gdy nawet nie wie ma problem by się do tego przyznać lub skonsultować się z kolegą po fachu. Brak profesjonalizmu i zadufanie w sobie. Ot co! 
Przykre jest to, że przez takie zachowanie cierpi jedynie Pacjent. Odnoszę wrażenie, że lekarze  w naszym kraju nie przejmują się reputacją, pewnie wychodzą z zasady nie ten to inny naiwny się znajdzie, który zapłaci.

Gratulacje dla Pana Marcina za wzorową postawę jako Pacjenta :)
Życzę wszystkim osobom zmagającym się z przewlekłymi dolegliwościami wytrwałości i wiary, że się uda!
Ania