Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

środa, 20 maja 2015

Dlaczego należy czytać ulotki leków

Witajcie,

  Dzisiaj chcemy przekonać Was dlaczego powinniśmy czytać ulotki leków. Wydaje się oczywiste, że najważniejsza informacja dotyczy zażywania leków - ile razy dziennie, na czczo, z jedzeniem czy po, rano lub wieczór. Ważne są również informacje na temat interakcji z innymi lekami, bo zazwyczaj osoby leczące się przewlekle zażywają więcej niż jeden lek i powinny wiedzieć z czym można, a z czym nie można stosować.
Najczęściej Pacjenci zwracają największą uwagę na działania niepożądane. Czy słusznie? I tak, i nie. Przede wszystkim warto się skupić na działaniach ubocznych, które występują bardzo często i często, bo badania wykazały, że występują one najczęściej. Czasami możecie się nieźle zdziwić co substancje lecznicze mogą z nami "zrobić".

Ważne informacje o nietypowych skutkach ubocznych:
Haloperidol - napady przymusowego patrzenia z rotacją gałek ocznych, maskowatość twarzy, zaciskanie oczu, wysuwanie języka

Ropinirol - epizody nagłego napadu snu; zaburzenia panowania nad popędami, w tym patologiczny hazard, patologiczna aktywność seksualna i zwiększone libido (Requip Modu Tab, Madopar, Bromergon - u pacjentów z chorobą Parkinsona te objawy występują)

Propranolol - ziębnięcie i sinienie kończyn

Amantadyna, beta-blokery (bisoprolol, propranolol, sotalol), leki p/arytmiczne - koszmary nocne

Beta-blokery mogą zmniejszać wydzielanie łez (np. karwedilol, nebiwolol) - osoby noszące soczewki kontaktowe mogą odczuwać dyskomfort

Metformina, metronidazol, zopiklon, pochodne sulfonylomocznika, amitryptylina - metaliczny smak w ustach

Doxycyclina - czarny język

Informacja o czynnikach uczulających:
Alfadiol zawiera olej arachidowy z orzeszków ziemnych, uwaga osoby uczulone na orzeszki.
Niektóre leki zawierają olej rycynowy, co może dać efekt przeczyszczający u osób nadwrażliwych.

Azytromycyna (np. AzitroLek) zawiera lecytynę sojową, ostrożnie u uczulonych na soję i orzeszki ziemne.


Informacje czy lek można czy nie można dzielić:
Oxcarbazepina (np. Trileptal) - linia podziału na tabletce ułatwia tylko rozkruszenie w celu ułatwienia połknięcia, a nie podział na równe dawki; tabletka nie dzieli się na równe części

Carbamazepina (np. Tegretol CR) - tabletki o zmodyfikowanym uwalnianiu, a mają linię podziału. Tabletki o modyfikowanym uwalnianiu nie powinny być dzielone, chyba, że jest to WYRAŹNIE zaznaczone.


Sposób przyjmowania leku:

Haloperidol - podanie z wodą, nie kawą czy herbatą

Indometacyna - aby zmniejszyć ryzyko podrażnienia przewodu pokarmowego przyjmować razem z posiłkiem lub mlekiem

Lewotyroksyna, bilastyna, bisfosfoniany, żelazo, metotrexat - przyjmować na czczo


W ulotkach znajdują się również takie informacje jak czas po, którym Pacjent będzie widział pierwsze efekty działania leku np. po 4-6 tygodniach, a stan będzie się poprawiał w ciągu 4-6 kolejnych miesięcy. Informacja ma zapewnić o skuteczności leczenia, by Pacjent nie rezygnował po kilku tygodniach, kiedy nie widzi poprawy.

Można znaleźć informacje o wpływie na płodność: zmniejszenie ilości plemników w nasieniu, zaburzenie miesiączkowania lub całkowity brak miesiączki podczas leczenia m.in. lekami immunosupresyjnymi, lekami przeciwnowotworowymi. Konieczne jest zapobieganie ciąży w trakcie leczenia i minimum do 3 miesięcy po jego zakończeniu. Jest to niezwykle ważna informacja, którą raczej lekarz prowadzący przekazać musi Pacjentom obu płci.

Może się zdarzyć, że w ulotkach tego samego leku, ale różnych producentów przeczytacie inne informacje:
- że lek powoduje/bądź nie senność np. w przypadku leku przeciwhistaminowego
- że czas połowicznego rozpadu, czyli czas po którym ilość leku w organizmie zmaleje o połowę różni się istotnie np. 14-30 dni lub 20-100 dni w przypadku amiodaronu
- na temat częstości określonego działania niepożądanego lub przeciwwskazań.
Może i dość często zdarza się, że ulotki dla tych samych leków, lecz różnych firm wyglądają niemal identycznie.

Wbrew pozorom, aby leczenie przebiegało poprawnie, Pacjent musi być doinformowany.

Życzę przyjemnego wieczoru,
Ania

czwartek, 14 maja 2015

Włosy i ochrona UV

Dzień dobry,

  Sezon słoneczny można uznać za rozpoczęty, stąd dzisiaj o ochronie włosów przed słońcem. Na początku zeszłego lata Panie często pytały mnie w aptece o szampony do włosów z filtrami UV. Jedynym jaki kojarzyłam wtedy był szampon firmy Nivea. Po szczegółowym przeglądzie szamponów dostępnych w moim miejscu pracy dzielę się z Wami swoim odkryciem.

Biokap nutricolor
szampon i odżywka odbudowująca z naturalnym filtrem UV z wierzby


Vichy Dercos odżywczo-regenerujący szampon w kremie (keratino complex + 3 olejki pochodzenia roślinnego)


fot. Tabletkarnia

Jantar mgiełka do włosów 
Zawarty w produkcie m.in. wyciąg z bursztynu ma stanowić ochronę UV . Szczegóły tutaj Farmona

Seboradin balsam z naftą kosmetyczną
Bogaty w składniki, wśród których chitozan ma chronić włosy przed promieniami UV.  Idąc dzisiaj trochę na skróty skład na stronie serii produktów Seboradin

W asortymencie mojej apteki znalazłam powyższe produkty. Być może są jeszcze inne apteczne, o których nie wiem. Niestety nie znam opinii na temat żadnego z nich. Może w tym sezonie co nieco się dowiem. Jeśli czytelnicy mają swoje zdanie w tym temacie proszę o opinie.

Pozdrawiam,
Ania


Źródła:
http://www.biokap.pl/katalog-produktow/odzywka-odbudowujaca

niedziela, 10 maja 2015

Choroba wrzodowa a ból

Witajcie,

Dzisiaj piszemy o problemie osób chorujących na chorobę wrzodową żołądka/dwunastnicy, którzy dotknięci bólem mają niewiele leków do wyboru. Nie od dzisiaj wiadomo, że popularne niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) działają wrzodotwórczo. Leki z tej grupy poprzez wpływ na enzymy cyklooksygenazy (COX-1, COX-2) hamuja syntezę prostaglandyn. Prostaglandyna PGE2, występująca w żołądku, odpowiada za ochronę błony śluzowej żołądka, ponieważ: reguluje wydzielanie śluzu, odpowiada za prawidłowy przepływ krwi, syntezę wodorowęglanów, a także blokuje wydzielanie kwasu solnego.
Jeśli zahamujemy wytwarzanie tej prostaglandyny (stosując właśnie NLPZ) dochodzi do niepożądanych działań na błonę śluzową przewodu pokarmowego.

 Z grupy leków przeciwbólowych/przeciwzapalnych najbezpieczniejszy okazuje się być ibuprofen (ma najsłabsze działanie wrzodotwórcze). Alternatywnie Pacjent może zastosować kwas acetylosalicylowy w postaci dojelitowej (Polopiryna  Max, Encopirin). Lek dojelitowy rozpuszcza się w jelicie, jak nazwa wskazuje, a nie w żołądku, jak standardowa postać.
Inne leki o działaniu przeciwbólowym, które można w chorobie wrzodowej stosować to popularny paracetamol (np. Apap, Paracetamol Biofarm, Codipar) lub w połączeniu z kodeiną (Antidol). Pacjenci nie powinni stosować leków z dodatkiem kofeiny, bo poprzez zwiększenie wydzielania kwasu solnego, będzie działała drażniąco (np. Apap extra).
Z przepisu lekarza (Rp, Rx) Pacjent może zastosować też połączenia paracetamolu z tramadolem (np. Zaldiar, Poltram Combo, Tramapar).

Niektórzy odważni Pacjenci mimo choroby wrzodowej stosują cały arsenał NLPZ: naproksen, diklofenak, aspiryna itd. Czynią to uprzednio stosując leki osłonowe  z grupy IPP (omeprazol, pantoprazol, esomeprazol).


Życzymy przyjemnego wieczoru,
Ania i Tomek

środa, 6 maja 2015

Dla farmaceutów i studentów - o nowych rejestracjach

Witajcie,

  Nie wiem jak często, czy w ogóle zaglądacie i sprawdzacie nowe rejestracje leków, ale polecam od czasu do czasu zajrzeć na poniższe strony:

leki-informacje.pl

dr Widget

Można zorientować się w kolejnych dopuszczonych do obrotu odpowiednikach, ale i dowiedzieć się o zupełnie nowych substancjach leczniczych. Nie jest łatwe spamiętać wszystkie nazwy, szczególnie mam na myśli nazwy leków biologicznych czy leków sierocych, z którymi przeciętny aptekarz nie ma styczności, ale będziecie kojarzyć gdzie ich szukać.

Szczegóły na temat leków można znaleźć w poniższych linkach:

leki-informacje.pl

baza leków

urpl

Pozdrawiam,
Ania

P.S. Zachęcam wszystkie osoby zainteresowane nowinkami leczniczymi, a szczególnie osoby chorujące na choroby przewlekłe do zaglądania i zapoznawania z nowymi lekami.

czwartek, 30 kwietnia 2015

Nowości na alergię

Sezon alergików już rozpoczęty, stąd pomysł na dzisiejszy temat. Kilka produktów do walki z szeroko pojętą alergią.

O jednym z produktów już za sprawą reklam na pewno słyszeliście. Mam na myśli syrop Duozinal. Pomysł na skład ciekawy, bo połączono dotychczas występujące oddzielnie środki, mianowicie lek przeciwhistaminowy - cetyryzynę z wapnem. Lek stosuje się powyżej 2 r.ż. Można powiedzieć nowość i nie nowość. Połączono stare, znane w jednym opakowaniu. Z pewnością dla rodziców małych dzieci jest ta forma 2w1 wygodniejsza.

Drugim produktem, o którym dzisiaj Wam wspomnę jest aerozol do nosa Xylorhin alergia. W odróżnieniu od wszystkich dostępnych obecnie aerozoli przeciwalergicznych nie zawiera żadnego leku o działaniu przeciwhistaminowym. Możecie pomyśleć jak nie ma leku zwalczającego objawy to jak ten spray ma działać? Wyjątkowość tego spray'u sprowadza się do zapobiegania alergii. To znaczy, że po naniesieniu na błonę śluzową nosa, żel będzie stanowił barierę ochronną, która ma zabezpieczać przed wnikaniem przez naczynia krwionośne śluzówki alergenów. Muszę przyznać, że aerozol wzbudził moje zainteresowanie. Według mnie można stosować już przed okresem największych dolegliwości. Mam na myśli, że jeśli Pacjent jest zorientowany na jakie rośliny, w jakim okresie kwitnące/pylące jest uczulony to dobrze byłoby zacząć aplikować spray wcześniej, aby faktycznie zapobiec rozwojowi alergii. Natomiast jeśli już problem istnieje to sądzę, że doraźnie warto stosować lek przeciwalergiczny w sprayu (Polcrom, Otrivin Allergy czy Allergodil) i na zmianę aplikować powyższy żel, żeby złagodzić przebieg i zapobiec intensyfikacji. Mile widziane jak zawsze są Państwa opinie.

Dla mnie nowością na alergie, bo dowiedziałam się o nim niedawno za sprawą Tomka mamy, jest Olej kokosowy. Okazało się, że świetnie radzi sobie z alergiami skórnymi, egzemami, w tym z AZS itp. Można nakładać go na brzeg nosa by zmniejszyć objawy kataru siennego. Natknęłam się na wpis farmaceutki o oleju kokosowym i polecam przeczytać Klik
Niesamowite jest to, że można go stosować do wewnątrz, jak i na zewnątrz. Jako środek naturalny ma wszechstronne zastosowanie. Można zastosować olej na stany zapalne, podrażnienia. Ja spróbowałabym też na zmiany na skórze niewiadomego pochodzenia, o czym pisałam wcześniej. Olej kokosowy to prawdziwe Wow.

Mamy jeszcze tyle sposobów na leczenie do odkrycia, że niesamowicie mnie to cieszy.
Pozdrawiam, Ania

P.S. Przypominam, że przy alergiach skórnych świetnie się sprawdzają kąpiele w słomie owsianej.

piątek, 24 kwietnia 2015

Gdy nie wiadomo co skórze dolega

Słonecznie witam,

Obiecałam, że w kwietniu opowiem Wam o moich "super" kremach. Dlaczego super? Już tłumaczę.
Często w pracy zdarzają się Pacjenci, którzy przychodzą do nas farmaceutów z wykwitami, zmianami skórnymi, o których niestety farmaceuta nie zawsze ma pomysł co to może być. Jak dla mnie jest dziwne, że na studiach farmaceutycznych nie poświęca się więcej uwagi zagadnieniom dermatologicznym (przynajmniej my nie uświadczyliśmy takowych). Jednak nic straconego :) bo zaczynając zawód, jak i potem uczymy się w pracy od starszych kolegów/koleżanek, Ja staram się "wyciągać" jak najwięcej informacji od Pacjentów, ale korzystamy też z doświadczeń naszych bliskich i wreszcie własnych. Kto jak kto, ale Ja co jakiś czas borykam się z podrażnieniami, alergiami, niekiedy nie wiem od czego, skąd się to "coś" na mojej skórze wzięło. Nauczona swoim doświadczeniem jako Pacjenta unikam chodzenia z błahostkami do lekarza dermatologa i staram się, najczęściej z sukcesem radzić z takimi problemami sama. Zaraz przejdę do prezentowania produktów, wpierw chciałam wspomnieć, że pracując w aptece najczęściej spotykam się z ordynacją lekarską na poziomie leków glikokortykosteroidowych (GKS) lub/i ich połączeń z lekiem przeciwgrzybiczym lub/i antybiotykiem (wszelkie Lorindeny, Laticorty, Tridermy, Elocomy etc.), ewentualnie inhibitory kalcyneuryny (Protopic, Elidel). Gro lekarzy dołącza też delikatne środki myjące i kosmetyki pielęgnacyjne. Świetnie. Jednak często Pacjenci po wizycie u dermatologa zostawiają w aptece duuużo pieniędzy. Nie każdego na to stać.

Przedstawię Wam kremy/maści, które stosuje się na wszelkie stany zapalne skóry, liszaje, zmiany alergiczne.
Uważam, że warto spróbować z takimi produktami niż od razu stosować konkret pod postacią GKS, bo faktycznie przejdzie Wam błyskawicznie, lecz później pochopnie, wręcz bezmyślnie sięgacie po nie na każdą skórną błahostkę, a co gorsza przychodzicie do apteki, chcąc kupić taki lek bez recepty. Najgorsze w tym wszystkim jest z kolei to, że spora część farmaceutów, też bezmyślnie sprzedaje te środki bez recepty. Chyba nie widzieli nigdy skutków ubocznych na skórze po ich niewłaściwym i zbyt długim stosowaniu.
Oto moje propozycje:

Vitella Ictamo krem
Kilka dni temu koleżanka Tomka z pracy, mama 5-letniego szkraba opowiadała mi, że synek ma uczulenie na pewne produkty, podejrzewano u niego AZS, przeszedł przez ww. przez mnie leki, masę kosmetyków. Zrezygnowana i przypuszczam, że częściowo w obawie przed kolejną silną maścią vel kremem postanowiła wypróbować na własną rękę ten krem. Okazało się, że rewelacyjnie się sprawdził. Mówiła, że cokolwiek się nie dzieje na buzi czy ciałku Malca stosuje go i zawsze się pomaga.
Krem bazuje na ichtiolu i wykazuje działanie p/zapalne, p/bakteryjne i p/grzybicze. Jest fantastyczną alternatywą dla popularnych leków sterydowych (przynajmniej w części przypadków). Szczegóły tutaj Benemedo

Apibon
Jest to krem propolisowo-ziołowy, który ma szerokie zastosowanie. Można używać go w przypadku wyprysku alergicznego lub niealergicznego (czyli de facto kiedy nie mamy pojęcia co się na skórze dzieje), w trądziku, zajadach, opryszczce, na zmiany grzybicze. Proszę nie myśleć, że jak produkt można stosować w tak różnorakich problemach to nie zadziała. Owszem zadziała, bo zawarty w składzie olejek z drzewa herbacianego zwalcza i wirusy, bakterie i grzyby chorobotwórcze. 

Dermobon
Jest również ziołowym kremem. Zawiera w składzie m.in. ekstrakty, destylaty z nagietka, rumianku, krwawnika, oczaru, a także olejki eteryczne, w tym wspomniany wcześniej olejek z drzewa herbacianego.
W związku z tym nadaje się na wszelkie stany zapalne i podrażnienia skóry. Tutaj również można określić wskazanie na wyprysk alergiczny i niealergiczny, w grzybicy, w trądziku i po ukąszeniu przez owady. Zatem kupując ten krem mamy pewność, że po zniknięciu zmian na skórze nie rzucimy go w kąt, ale w okresie wiosenno-letnim mając go pod ręką, skutecznie zniwelujemy efekty działania owadów.
Szczegóły o obu kremach na stronie producenta Bonimed
Rekomenduje Wam je, bo sama stosuję i jestem bardzo zadowolona.

Linoeparol
Występuje w dwóch wersjach: Sensitive - krem półtłusty oraz Intensive - maść. Jak nazwa może sugerować zawierają olej z wiesiołka, który bogaty jest w Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe, co sprawia, że nadają się do łagodzeń podrażnień, będą działały kojąco w przypadku alergii oraz natłuszczą skórę.

Tormentiol
Można powiedzieć o tej maści: "stary, dobry Tormentiol". Wielu z nas zapomina o tej maści. Ze względu na skład (tetraboran sodu, wyciąg płynny z kłącza pięciornika, tlenek cynku i ichtiol) wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne oraz ściągające. Można go stosować więc na podrażnienia, otarcia, zadrapania, zmiany ropne - np. w trądziku. Świetnie działa na zajady. U starszych dzieci i osób dorosłych można zastosować tą maść również w przypadku odparzeń..

Jeśli ktoś z Was ma doświadczenia z innymi, prostymi, a nawet "starszymi" produktami proszę o opinie. Ja cały czas chętnie się uczę i zdobywam informacje. Myślę,że młodzi zarówno farmaceuci, jak i lekarze bazują na najnowszych preparatach: lekach czy kosmetykach. Na studiach nie uczy się z reguły o prostych składem środkach, których nie da się w żaden sposób sklasyfikować do konkretnej grupy czy to leków, czy środków roślinnych. Z drugiej strony z biegiem lat pracy dociera do tych grup zawodowych, że warto wrócić do dobrych, sprawdzonych metod.
Dlatego jeśli ktoś proponuje znane Wam z dzieciństwa lub młodości środki, spróbujcie. Naprawdę warto!

Życzę sukcesów w walce z dolegliwościami skórnymi, Ania

P.S. Jeśli ktoś wie, że nic poza sterydem nie pomoże, to wierzę, że na pierwszy ogień można je użyć. Ale naprawdę warto próbować innych środków.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Czy można zastąpić cukier?

Witam,

Należę do osób, dla których dzień bez słodkości, to dzień stracony, żartuję. Poważnie sprawę ujmując na prawdę muszę każdego dnia zjeść coś słodkiego, bo jestem lekko rozdrażniona jak spadnie mi cukier, a poza tym kawa lepiej smakuje.
Tyle o mnie w ramach wstępu :)

Dzisiaj chcieliśmy zwrócić Państwu uwagę na to, że w wielu "podniebiennych" przyjemnościach czai się mnóstwo cukru. Spożywamy go dużo za dużo. Wszyscy wiemy, że cukier to słodycze: wszelkie batony, ciastka, ciasta. Zawierają go także słodzone napoje, te które udają soki, jak i te gazowane. Ale czy zwracacie uwagę jak dużo cukru mają jogurty, płatki śniadaniowe albo ketchup? Jedząc płatki wydaje się nam, że to samo zdrowie, bo witaminy, minerały, tak to prawda, ale spójrzcie na etykietę - przerazicie się. 

Od około 3 lat nie słodzę kawy, bo jem zawsze coś słodkiego, żeby było przyjemniej i przestałam słodzić herbatę. Jest progres. Jeśli ktoś z Was nie wyobraża sobie kawy lub herbaty bez cukru może warto zastąpić biały cukier cukrem brązowym lub miodem. Na cukier brązowy trzeba uważać, bo producenci lubią nas konsumentów oszukiwać i na przykład sprzedają biały cukier zabarwiony melasą. Ma brązowy kolor? Ma. Dobry cukier brązowy, cukier ciemny to cukier trzcinowy. Z miodami też trzeba uważać. Mój tata od lat kupuje miód od Pana, który ma małą pasiekę. Tomka tata zaczął sam zabawę z pszczelarstwem i ma już kilka własnych uli. Mogliśmy w zeszłym roku jeść bardzo dobry miód. Obawiałabym sie miodów dostępnych w sklepach, tych niejako "produkowanych" masowo. Lepiej dokonać zakupu miodu bezpośrednio u pszczelarza, na targach regionalnych (co jakiś czas się odbywają w mniejszych i większych miejscowościach) lub w sklepie zielarskim.

Zamiast wybierać gotowe cukiernicze produkty albo batony warto sięgnąć po czekoladę, ALE no właśnie jest ale...czekoladę gorzką lub deserową, ponieważ mają najwięcej wartości. Czekolada gorzka jakby ktoś nie wiedział obniża poziom LDL, czyli potocznie tzw. "złego cholesterolu".
Jadłam kilka dni temu bardzo smaczną czekoladę deserową z nutą pomarańczy. Brzmi zachęcająco nieprawdaż? Sądzę, że warto uczyć dzieci jeść takie czekolady (uważny konsument zauważy, że ww. czekolady znacznie nie odbiegają zawartością cukru od czekolad mlecznych, lecz zmieniają postrzeganie produktu - większości wydaje się, ze są mniej smaczne; za to w dłuższej perspektywie wyjdą nam na zdrowie). Wbrew pozorom kojarzone jako zdrowe przekąski batony musli, gotowe owsianki zawierają według mnie za dużo cukru.
Uczmy się sprawdzać zawartość cukru w produktach. Wiadomo, że jesteśmy zaganiani, mamy dużo na głowie, ale od czasu do czasu zerknijcie na etykiety.
Nie mówię, ze trzeba kupować słodkości np. w sklepie ze zdrową żywnością, bo możecie popukać się w czoło, że przesadzam, ale w wielu marketach są już specjalne półki dla diabetyków czy ze zdrową żywnością. Warto na początek się rozejrzeć po nich, co oferują. Można zajrzeć do sklepów zielarskich, bo mają wiele smacznych produktów.
Poniżej wymieniam towary, które z całą pewnością spotkacie w sklepach zielarsko-medycznych:

1. Ksylitol
O ksylitolu roi się mnóstwo informacji w internecie, tradycyjnie podsyłam linka z informacjami w telegraficznym skrócie Klik Klik  Cena za 0,5 kg według mojej orientacji waha się w granicy 40-50 zł. Zgodzę się,że ne jest tani. W aptekach i zielarniach są dostępne cukierki, lizaki oraz gumy z ksylitolem (Xylitol, Ksylitolki). Uwaga po spożyciu większej ilości może wystąpić efekt przeczyszczający.

fot. Tabletkarnia


2.  Stevia
Ta roślina na pewno obiła się sporej części Czytelnikom o uszy lub oczy. Na stronie internetowej jednego z czołowych producentów suplementów diety Klik przeczytacie o tym dlaczego warto stosować Stevię i szczególnie komu jest ona polecana. Stewię można kupić w postaci suszonych liści, proszku lub gotowych tabletek.



fot. Tabletkarnia

 3. Syrop z Agawy
O syropie z Agawy można znaleźć różne informacje, że jest zdrowy i warto nim zastępować cukier oraz głosy, że wcale tak nie jest, bo wszystko zależy od procesu produkcji. Natknęłam się na opinię Pani dietetyczki Klik która ocenia ten produkt jako oszustwo. Powiem Wam, że byłam przekonana, że spokojnie można zamienić biały cukier na agawę. Sądzę, że zachowując zdrowy rozsądek jeśli ktoś z Was zakupił lub zamierza, może ocenić każdy po swojemu na ile słodki jest dla niego syrop z agawy i stosować niewielkie ilości (złośliwi powiedzą, że białego cukru też można stosować mniej). Najlepiej byłoby, aby dostępne syropy z Agawy zostały gruntownie przebadane laboratoryjnie i porównane. Wówczas jako konsumenci mielibyśmy pewność, który ewentualnie zakupić. Jest kilka produktów na rynku i zależnie od rodzaju, i pojemności ceny wahają się od dwudziestu kilku do nawet czterdziestu kilku zł. 

fot. Tabletkarnia

4. Syrop klonowy
Pierwsza myśl związana z syropem klonowym to deser, mniam. Kojarzy mi się też z nie najniższą ceną. Jakie walory ma ten produkt? Okazuje się, że jest bogaty w witaminy i minerały. Został przebadany nawet przez naukowców Klik
Butelka 250 ml to koszt ok 30 zł.

Tagatoza jak dla mnie jest najświeższą słodką nowinką. Informacje, które mnie zainteresowały znalazłam tutaj i póki co jest to jedyne miejsce www jakie znalazłam i które oferuje sprzedaż tego produktu. Czas pokaże na ile przyjmie się na rynku. Opinii nie znam żadnych na tą chwilę. Klik

Nie będę obłudna i przyznam się, że my póki co bazujemy na cukrze trzcinowym i miodzie. Ksylitol jest dość drogi, więc i my na razie nie kupujemy go. Zaczęliśmy natomiast zwracać uwagę na zawartość cukru w produktach i jak się okazuje można kupić produkty bez dodatku cukru. Nie oznacza to, że owe produkty wcale nie zawierają cukru. Mogą zawierać naturalnie występujące cukry (np. soki) lub cukier jest składnikiem miazgi kakaowej (np. wafelki). Jeśli nagle potrzeba  Wam cukru to można wybrać owoc (winogrono, gruszka, jabłko) albo sok (NIE NAPÓJ).
Z pewnością nasuwa się pytanie czy stosować może zamiennie słodziki? Temat słodzików nadaje się na kolejny wpis. Jednak wspomnę, że słodziki wbrew obiegowym opiniom wcale nie są całkowicie zdrowe/bezpieczne. 

P.S. Wskazane dzienne spożycie cukrów przyjęto na poziomie 90 g. Pamiętajmy, że jedna łyżeczka do herbaty mieści 5 g.

Moje ostatnio poczynione obserwacje wskazują, że:
Batonik zawiera przeciętnie 15-20 g
100 ml soku zawiera średnio 10 g
Jogurt owocowy zawiera średnio 15 g
Myślę,że każdy produkt smakował by nam równie dobrze jeśli cukru byłoby co najmniej o 5 g mniej.

Życie z mniejszą ilością cukru będzie równie przyjemne, a o ile zdrowsze. Ania

Źródła:
http://www.pfpz.pl/index/?id=c6d6445d97e06d08b60853156601cf58#
http://www.izz.waw.pl/pl/zasady-prawidowego-ywienia#g
http://www.bbc.co.uk/science/0/21843942
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/czekolada-smakolyk-ktory-dodaje-energii-i-poprawia-nastroj_33939.html