Dzisiaj kilka słów o problemie starości.
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad problemem starości i o tym jak my jako społeczeństwo postrzegamy ten etap życia. Pracuję w drugiej z kolei aptece, w której główną grupą wiekową wśród Pacjentów jest 60+. Kilka razy zdarzyło mi się usłyszeć, że muszę mieć dużą dozę cierpliwości i specjalne podejście do starszych ludzi, bo większość znajomych nie przepada za starszymi Pacjentami. Zresztą większość z nas ma z tym problem.
Dlaczego tak jest? - okiem Farmaceuty:
1. Dlatego, że zazwyczaj Ci Pacjenci mają pewne roszczenia, że np. z racji wieku należy im się taniej, należy im się jakiś dodatek/prezent, że właśnie tu zrobili zakup, potrzebują być nagrodzeni i zewsząd węszą spisek lub chęć oszukania ich, są zwyczajnie nieufni itd.
2. Druga sprawa to fakt, że są schorowani, mają problem z chodzeniem, każdy ruch sprawia im ból, a wyprawa na zakupy, do lekarza czy chociażby apteki to nie lada wyzwanie.
3. Trzecia rzecz to fakt, iż Ci Pacjenci często źle słyszą albo wcale nie słyszą, nie stać ich na aparat słuchowy lub mają źle wyregulowany i niejednokrotnie trzeba do nich krzyczeć tak, tak :) zdarza się.
4. Bardzo często starsi ludzie są samotni, pełni goryczy i złości, co niejednokrotnie może
skutkować złośliwością, niemiłym zachowaniem podczas zakupów np. w
aptece.